Image Map
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jojoba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jojoba. Pokaż wszystkie posty

25 sierpnia 2014

Marion olejki orientalne





Jako, że rozpoczęłysmy na blogu akcje PRZYGOTUJ SWOJE WŁOSY NA JESIEŃ ( szczegóły w notce poniżej lub na Facebook'owym fanpage'u) oraz kontynuuję serię notek o włosach nie sposób nie wspomnieć o tym produkcie - olejek do włosów od firmy Marion z serii Olejki orientalne. Ja osobiscie posiadam aktulnie ten z olejkiem jojoba i słonecznikiem. Na opakowaniu widnieje, że niby regeneracja włosów. Ja jednakowoż zawsze traktuje te bądż co bądź przydomki z przymróżeniem oka. Nie omieszkam jednak wypróbować wszystkich czterech.
Najpierw bardzo krótka historia jak wpadł w moje ręce. Bedąc na zakupach spożywczych w markecie przechodziłam 'przypadkiem' przez dział kosmetyczny. Zobaczyłam, wzięłam, zapłaciłam i używam. Ot, taka banalna historia. Tak naprawde od dawna szukałam czegoś do zabezpieczania końcówek włosów po myciu co nie jest jedwabiem. Gdy więc zobaczyłam taki olejek stwierdziłam, że warto wypróbować.
Nie żałuje, zupełnie. Tym bardziej, że udało mi się dodatkowo dostać go w promocyjnej cenie.
Co do samego olejku to kolejny obok maseczek Biovax produkt bez którego pielęgnacja moich włosów się nie obejdzie. Nakładam go niemalże zaraz po myciu, na mokre włosy. Co jakiś czas, powiedzmy 5-10 myć, dla jakkolwiek to zabrzmi - miękkości, aplikuje olejek razem z jedwabiem. Sam jednak olejek działa doskonale. Łączy wszystkie atrybuty produktu do włosów jakich potrzebuję i cenię - wygładzenie, odżywianie, ochrona, cena i wydajność. To tak w skrócie. A mówiąc więcej:
Rozczesywani włosów po użyciu tego olejku.to czysta przyjemność. Każda szczotka, nie tylko TT sunie jak po maśle. Aczkolwiek uczucia masła na włosach nie uświadczysz.
Pomimo małej przerwy z braku czasu od olejowania olejek daje przez jakiś czas ciągnąć efekty jakie olejowanie poczyniło. Zaczyna się to kończyć po paru tygodniach, dlatego chyba czas wrócić do olejowania w moim pzypadku.
Fenomenalnie chroni końcówki włosów. Nadmienię, że aplikuję go wyłącznie na końcówki, co zostanie na ręce wcieram  resztę włosów.
Ma też fajną, leista konsystencję przez co łatwo rozprowadza się na włosach.
Kosztował mnie jedyne 4.99, co jest super ceną za taka wydajność. Na moje kudły wysatrcza dwa nacisnięcie pompki. Kupiłam go 2 miesiące temu a jak widać na zdjęciach ubyła dopiero połowa opakowania. Szczerze, chciałabym żeby już się skończył żebym mogła wypróbować koleje olejki z tej serii.  :)




Powiedzcie, czy używacie również tego a może któregoś z pozostałych olejków?

Przypominam również o naszej akcji Przygotuj włosy na jesień. Zachęcamy do udziału. Używajcie, recenzujcie, wygrywajcie. ;)