Jakiś czas temu pisałam o świetnych właściwościach łopianu [klik]. Dziś chciałabym napisać wam o swoich wrażeniach na temat balsamu do włosów z olejkiem łopianowym, który nakładam na kilka minut po każdym umyciu. Produkt ma biały kolor i mieści się półprzezroczystej brązowej butelce o pojemności 200 ml. Ma wygodny korek ułatwiający wydostanie z opakowania.
Balsam ma za zadanie łagodzić wypadanie włosów i pobudzić wzrost nowych. Oprócz tego producent zapewnia o nawilżeniu skóry głowy, włosów i ich elastyczności. Jego formułę stanowią naturalne składniki, w tym głównie olej łopianowy. Balsam nie zawiera parabenów i według mnie ma bardzo dobry skład. Jak wspomniałam wyżej, nakładam go na kilka minut. Rozprowadzam go od nasady aż po końce, wcierając go także w skalp. Balsam ma typową dla takich kosmetyków, średnio-rzadką konsystencję. Zapach ma ostry, mocno ziołowy, który z początku może przeszkadzać, ale ja się do niego szybko przyzwyczaiłam i z czasem polubiłam. Po wyschnięciu włosy lekko nim pachną. Balsam pozwala na ich łatwe rozczesywanie.
W efekcie moje włosy są miękkie, sypkie i podatne na układanie. Pojawiło się także więcej baby hair i zmniejszyło wypadanie. Podsumowując jestem zadowolona z jego działania. Muszę jeszcze wspomnieć, że dodatkową zaletą tego produktu jest jego bardzo niska cena. Za 200 ml zapłaciłam ok 8 zł.
Miałyście? Używałyście? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu :)



