18 lipca 2012

Cieniowa kulka AVON.

 Rzecz, którą dziś prezentuje to produkt firmy AVON. Dużo pisać nie będę bo nie ma tu właściwie o czym.  Przy całym szacunku do tej firmy, bo lubię ich kosmetyki, ten tutaj to jakieś nieporozumienie. Całe szczęście tego cienia już chyba nigdzie się nie dostanie, bo w ofercie był on już dawno, dawno temu.


                                                      ZALETY:
+ jedyną zaleta jest fajny design, podoba mi się pomysł tej kulki w przezroczystym opakowaniu

WADY:
-po pomalowaniu skóra wygląda jak pomalowane mieszanką tłuszczu z jakimś niebieskim barwnikiem
-żeby było widać jakikolwiek efekt na powiekach nakładać trzeba conajmniej 3 warstwy i to takie porządne

Podsumowując zacytuję pewną osobę: " Bezużyteczna kulka. Cień o kant du*y wytrzeć." Dosadnie i celnie.

Ocena to oczywiśćie 1!



anku



13 lipca 2012

Ratunek w kremie


Ohhh lato, woda, jakże my Cię kochamy :D Jedynym minusem kąpieli słonecznych jest przesuszona skóra, niestety niemiła w dotyku (co mężczyznom nie za bardzo się podoba :p ) . Krem ochronny Bambino jest doskonałym ratunkiem w takiej sytuacji. Doskonale nawilża przesuszoną od słońca i podrażnioną skóre. To szczególnie delikatny produkt do codziennej ochrony wrażliwej skóry niemowląt, ale nie oznacza to że nam nie wolno go używać , a wręcz przeciwnie jest to nawet wskazane. W jego składzie można znaleźć tlenki cynku, talk i olejki naturalne dzięki którym krem skutecznie łagodzi wszelkie podrażnienia skóry. Wielkim plusem kremu Bambino jest to że zawiera faktor przeciw promieniom słonecznym, co prawda niewielki bo tylko 4 ,ale to zawsze coś. Mogę również polecić go dla osób walczących z niewielkim trądzikiem, bo Bambino świetnie sobie z nim radzi. Mimo tego, że jest mega tłusty i po wsmarowaniu w skóre wydaje się cieżki w mgnieniu oka wchłania się i nadaje miękkości przesuszonej skórze. Dodatkowo krem chroni przed innymi czynnikami zewnętrznymi np. wiatrem oraz zimnym i suchym powietrzem . Gorąco polecam!! ;)
 

Plusy :
*łatwa dostępność i niska cena (opakowanie zawiera 150ml i kosztuje ok. 5 zł!! )
*mega duże natłuszczenie i kojące działanie dla podrażnionej skóry. Świetnie natłuszcza suchą skóre kolan i łokci
*świetny dla alergików, ponieważ nie uczula.
*jest baaaaardzo wydajny , należy używać niewielkich ilości kremu !
*delikatny i miły zapach
* nadaję się jako baza pod podkład (ale tylko w zimie ponieważ w lecie dziewczynki nie malujemy się!! :P )

Minusy:
*troszeczkę zbyt gęsta konsystencja , ale można się przyzwyczaić

MOJA OCENA : 5,5 
Wera

10 lipca 2012

Żel do powiek i pod oczy


Dziś chcę napisać o rewelacyjnym, moim i mojej Mamy zdaniem, żelu do powiek i pod oczy firmy FLOS-LEK PHARMA. Przeznaczony jest on dla osób spędzających dużo przed ekranem komputera.
Żel zakupiła moja Mama w jednej z miejscowych aptek za niewielkie pieniądze, bo około 6 złotych. Dzięki zawartości świetlika, który ma właściwości przeciwzapalne, przeciwobrzękowe a także łagodzące zmęczenie i stres, koi zmęczoną skórę naszych oczu, a wyciąg z bławatka dodatkowo ją pielęgnuje. Żel jest łatwy w aplikacji, trzeba tylko uważać, aby nie dostał się do oczu. Nie podrażnia i nie uczula. Można stosować go pod makijaż. Pozostawia uczucie ochłodzenia na powiece oraz starcza na bardzo długo :) Dostępny również w innych wersjach (z aloesem, rumiankiem itd.). Przebadany dermatologicznie i okulistycznie.
Jeśli chodzi o mnie to ja jestem z niego bardzo zadowolona. Używam go dwa razy dziennie od kilkunastu dni i widzę wyraźną poprawę. Oczy nie pieką i nie mam uczucia ciągłego ich zmęczenia. Polecam, bo naprawdę warto!
Zalety:
- przyjemne uczucie chłodu na oczach
- łatwy w zastosowaniu
- wydajny
- delikatne działanie
- nie jest lepki
- bardzo dobra cena
Wady:
Jak na razie brak :)

Produkt oceniam na 5.
Jagga

09 lipca 2012

Soczyste usta.



Luscious lips 4 lovely ladies ( Soczyste usta dla uroczych pań ). To co napisane jest na etykietce mówi samo za siebie ;) Cudowny błyszczyk do ust od MIYO, który dostałam od siostry. Wiedziała, że szukam czegoś do ust w kolorze brzoskwini... i znalazła. Zakochałam się w nim od pierwszego pomalowania, czegoś takiego właśnie szukałam. Słyszałam też, że również inne kosmetyki tej firmy są świetne. Głównie ze względu na OBŁĘDNĄ kolorystyke i BARDZO przystępne ceny. Dlatego też całkiem możliwe, że w najbliższym czasie wybiorę się na poszukiwania miejsca, gdzie mogłabym je dostać. A propos, macie tutaj linka z takowymi miejscami - http://asimobeauty.pinger.pl/m/11520867/gdzie-kupic-kosmetyki-miyo.
Pozdrawiam i trzymajcie się pięknie! :)

ZALETY:
+ świetne odcienie i duży wybór ( mój kolor to numer 17)
+ jak to błyszczyk powiększa optycznie usta
+ wydajny
+ w przystepnej cenie (6 zł) 

 







WADY:
- jak każdy błyszczyk brudzi wszystko czego dotkną sie usta, łącznie z męskimi ustami, które zwykle tego nie lubią :p
-/+ niestety szybko się ściera ( ale mimo to usta wydają się ciągle pomalowane i nawilżone )





Ocena, jaka otrzymuje błyszczyk to 5 .

anku

05 lipca 2012

Double trouble.

Nie wiem jak zacząć, bo superowatości (jeśli takie słowo w ogóle istnieje ^^ ) tej kredki nie sposób opisać. A jest to produkt ORIFLAME'u z serii VERYME, Double Trouble. Jak sama nazwa wskazuje są podwójne, przy czym jedna kredka to dwa bardzo zbliżone odcienie. Myślę, że każda z nas powinna mieć coś takiego w swojej podręcznej kosmetyczce. Dzięki temu będziemy gotowe w mgnieniu oka przeistoczyć się z grzecznej uczennicy czy pracownicy z rasowa imprezowiczkę. Kilka pociągnięć kredką i oko świeci się niczym psu... niczym choinka na Boże Narodzenie. W tej chwili z tego co widziałam na stronie Oriflame kosztują one 12,90. Według mnie produkt całkowicie wart swojej ceny! Ja posiadam dwa odcienie (Goddess Green i Mocha Loca), które prezentuje wam na zdjęciach. Zamierzam się jednak dokupić jeszcze jakieś odcienie.

...nieudolny makijaż. :)
Nie zważajcie na mój...
 ZALETY:
+dwa kolory w jednej, co daje super efekt na powiece (jeśli oczywiście użyjemy ich obu)
+ jak to kredka jest mała, poręczna, do każdej torebki
+łatwo się nakłada (nie każda kredka tak ma, a uwierzcie, używałam ich w swoim krótkim życiu sporo)
+długo utrzymuje się na skórze
+świetne, naprawdę świetne odcienie i spory wybór
+mają fajne nazwy  ^^

WADY:
- nie znalazłam, poza tą, że jednak kiedyś się kończy i trzeba kupić nową :p





 Za jej superowatość kredka dostaje ode mnie zasłużone 6!

anku

04 lipca 2012

Pudrove love.

Przedstawiam wam sypki róż firmy A V O N. Nie ma co tu dużo mówić, nie nadaje się dla każdej bo też nie każda używa różu. Dla mnie to kolejny produkt potrzebny do sesji, bo sama należę do kobiet, które w codziennym życiu raczej go nie używają. Ma bardzo przyjemny odcień różowego pomieszanego z brzoskwiniowym. Jeszcze lepiej prezentuje się na skórze. Jeśli tylko któraś z was lubi róże, które zdecydowanie ożywiają każdy makijaż i dodają twarzy tego młodzieńczego blasku, którego chyba każda pragnie to śmiało mogę powiedzieć, że POLECAM ;)

ZALETY:
+bardzo łatwa aplikacja
+długo się utrzymuje
+odcień pasujący do każdej karnacji
+przy nie nadmiernej ilości rozświetli każda twarz

WADY:
-gąbeczka do aplikacji, która jest w środku ma tendencje do zbierania zbyt dużej ilości pudru, podczas np. jego transportu w torbie, co zmusza do ostrożnego otwierania i usunięcia nadmiaru pudru

Ocena to 4.5





 anku

01 lipca 2012

Nawilżający duet NIVEA

Wraz z rozpoczęciem okresu wakacyjnego nastąpiła (w końcu) wspaniała, słoneczna pogoda. Mówiąc więcej… upał, który wysusza każdy skrawek naszego odsłoniętego ciała jednocześnie racząc nas złocistą opalenizną lub zaczerwienieniem. 

Jeśli chodzi o moja skórę, suchą bywa i bez słońca. Szczególnie, jeśli chodzi o takie partie jak twarz. Zdarza się, że naskórek brzydko się łuszczy, dlatego zawsze myję buzię odpowiednim żelem, później peelingiem itd. Dziś jednak nie o specyfikach do mycia będzie mowa. 

Chciałam wam pokazać świetny duet kremowy, jaki oferuje nam firma NIVEA a mianowicie: Odżywczy krem na dzień SPF 8 i Regenerujący krem na noc z serii „Piękno i ukojenie”. Użyłam słowa duet, bo, mimo iż kremy oddzielnie mają bardzo dobre działanie to razem, czyli w duecie, świetnie nawilżają, odżywiają i regenerują i w ogóle czynią cuda! Mają przyjemny i łagodny zapach, skóra po ich stosowaniu jest sprężysta, miękka i gładka. Także polecam serdecznie.

Co więcej, czytamy na stronie producenta, krem odżywczy na dzień nie tylko intensywnie wygładza suchą i wrażliwą skórę twarzy, a także zapewnia jej niezbędne składniki nawilżające. Wzbogacony jest w naturalny olejek migdałowy i HYDRA IQ. Zawiera filtry UV, ale są niskie więc żeby ochronić się przed słońcem trzeba użyć dodatkowej ochrony.

Natomiast regenerujący krem na noc wzbogacony jest olejkiem migdałowym i ekstraktem z nagietka koi i odżywia i intensywnie nawilża skórę oraz wzbogacony prowitaminą B5 wspomaga regenerację i procesy odnowy skóry.

Podsumowując nasz duet przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej, która potrzebuje szczególnego nawilżenia i ukojenia.


Zalety:
- ładny zapach 
- szybkie działanie 
- łatwość w aplikacji 
- starcza na długo 
- po wsmarowaniu nie jest odczuwalny na skórze
- często można go znaleźć w promocji
Wady:
- Po nałożeniu może trochę szczypać na początku (nie, uczulenia nie dostałam).

Ocena: 5.5
Oprócz tego polecam wam żel-krem do mycia twarzy oraz mleczko do demakijażu z tej samej serii. Jest naprawdę świetny! :)

Jagga

29 czerwca 2012

Regenerujące mleczko do ciała GARNIER

Jednym z moich „problemów cielesnych”, jeśli tak to można określić, jest bardzo sucha skóra, która źle znosi zmiany pogody. Dlatego, skuszona reklamą sięgnęłam po regenerujące mleczko do ciała z syropem z klonu firmy GARNIER.
Ono jest G E N I A L N E! Po kilku dniach stosowania moja skóra z szorstkiej i twardej zrobiła się gładka, elastyczna i miękka. Mleczko ładnie pachnie, szybko się wchłania, szybko regeneruje skórę. Po nałożeniu nie odczuwa się go zbytnio na skórze. I mogę was zapewnić, że to, co producent napisał z na etykiecie z tyłu opakowania jest całkowicie zgodne w rzeczywistości.

Polecam przez duże „P” :D


Zalety:

- skóra jest maksymalnie nawilżona
- nie ma klejącej się konsystencji
- szybko się wchłania
- szybko działa
- ładny zapach
- jest dostępny praktycznie w każdym sklepie kosmetycznym
- przystępna cena (często w promocji) około 15 zł za 250 ml



Wady:

Brak! :D
Moja ocena: 6
Jagga

28 czerwca 2012

lakier do paznokci disco tech

Natknęłam się kiedyś na niego przypadkiem w lokalnym sklepie kosmetycznym. Był przezroczysty, ale nie wyglądał raczej na odżywkę czy coś podobnego, zaintrygował mnie. Zapytałam więc sprzedawczynie co to za lakier. O dziwo ta, choć chyba powinna mieć pojęcie o swoim asortymencie nie miała. do tej pory nie wiem dlaczego ale kupiłam go. A mowa tutaj o lakierze do paznokci firmy MISS SPORTY Disco Tech. W tej chwili już nie pamiętam niestety w jakiej cenie. Przejdę jednak do rzeczy. Co jest takiego niezwykłego w tym lakierze, że postanowiłam wam o nim napisać? Otóż... reaguje na światło ultrafioletowe. Nie posiadam lampy z takowym, także nie potrafię pokazać wam jak to wygląda. Wystarczy jednak, że nałożycie go na paznokcie i wybierzecie się do pierwszej lepszej dyskoteki, gdzie stosują lampy UV do ukazywania pieczątek wstępu, a wasze ręce zalśnią! Wakacje już za pasem, a to idealny produkt właśnie na nie, aby wyróżnić się z tłumu. Uwierz mi, obok takich paznokci nikt nie przejdzie obojętnie.








ZALETY:
-świetnie wygląda na paznokciach
-długo się utrzymuje
-bardzo łatwa aplikacja

WADY:
-trochę nieprzyjemnie pachnie przy malowaniu, ale to mija :p

Za użyteczność raczej 3, no bo nie wszędzie będzie on tak spektakularnie widoczny, ale tam gdzie będzie, jako "gadżet" dostaje 5,5 .



anku

27 czerwca 2012

Poczwórny cień do powiek ESSENCE


Nie wiem jak wasze, ale moje oczy nie dość, że mają dosyć dziwną barwę to są głęboko osadzone. I aby podkreślić ich piękno (haha) używam cieni w ciemniejszych kolorach.
Dziś chcę wam przedstawić poczwórny cień do powiek niemieckiej firmy ESSENCE nr 07 "over the taupe", który jest moim ulubieńcem. Paletkę dostałam na gwiazdkę od siostry, więc nie wiem ile kosztowała, ale znaleźć ją, oraz inne produkty tej firmy, można jak przypuszczam w drogeriach Rossmann i na stronie internetowej (nigdy wcześniej się z tą firmą nie spotkałam).
Dlaczego lubię tę paletkę? Otóż cienie w niej zawarte nie uczulają, dobrze i długo utrzymują się na powiekach oraz podkreślają kolor oczu. Nie rozsypują się i nie kruszą (a upadły mi kilka razy). Są naprawdę trwałe i wydajne oraz godne polecenia. Na końcu wrzucam kilka zdjęć produktu po aplikacji.


Zalety:
- jak już wcześniej wspomniałam są długotrwałe, mogę spokojnie nałożyć je na wieczorną imprezę i nie biegać, co chwilę do lustra by poprawić makijaż.
- po nałożeniu nie szczypią w oczy
- są wydajne
- nie rozsypują się
- nie kruszą
- łatwe w aplikacji

Wady:
- jaśniejsze kolory widoczne są po przyjrzeniu się

Produkt oceniam na 5.5

Światło sztuczne (aparat skupił się na oku po lewej)
Światło dzienne (aparat złapał ostrość na oko po lewej :P)

Do wykończenia makijażu użyłam brązowej konturówki do oczu nr 261 IKEBANA firmy Vipera oraz czarnej mascary nr 001 Pump up lash firmy Miss Sporty.

Jagga

26 czerwca 2012

Demakijaż

Makijaż najczęściej jest jednym ze znaków rozpoznawczych i wyróżniających nas z tłumu. Ciekawie pomalowane oczy, podkreślenie ich barwy wiele zależy od cieni, kredek, eyelinerów i tuszy. Jednak po całym dniu nasza skóra, szczególnie na powiekach ma dosyć barwnych kosmetyków. Aby była odprężona należy o nią dbać. I tutaj z pomocą przychodzą nam różne płyny i mleczka do demakijażu.
Ja trafiłam niedawno w moim kochanym sklepiku (bardzo dobrze zaopatrzonym w wyjątkowo niewygórowane ceny) na całkiem dobrą emulsję do demakijażu 3 w 1 firmy INGRID  cosmetics.  Zawiera panthenol i wyciąg z rumianku. Dzięki temu zapobiega podrażnieniom oraz działa łagodząco i nawilżająco. Jest bardzo wydajna (wystarczy „kropla” by dobrze zmyć makijaż z oka) i przy ilości 150 ml wyjątkowo tania, bo zapłaciłam za nią aż 5.50 (kocham nasz bełżycki sklepik!).

Zalety:
- moje oczy nie pieką,
- makijaż zmywa się przy niewielkiej ilości emulsji
- bardzo korzystna cena
- zawiera panthenol

Wady:
-nie zauważyłam

Moja ocena to zasłużona 6!

 
Jagga

Ps.1: Przepraszam za klej po cenie na opakowaniu. Nie zdrapał się ;)
Ps. 2: Aby powiększyć zdjęcie kliknij w nie :)

Słońce w kremie

WAKACJEEE!!! Cóż za piękna perspektywa :) Każda z nas marzy o pięknej, opalonej i nawilżonej skórze, a co za tym idzie uwadze wszystkich osobników płci przeciwnej na tej planecie :) Mimo, że lato jak na razie nie jest dla nas łaskawe (no właśnie gdzie to słońce ja się pytam?!! ) to możemy w naturalny sposób podkreślić piękno naszego ciała. Balsam Dove Summer Glow + soft shimmer jest naszym sprzymierzeńcem  w osiągnięciu pięknego wyglądu na starcie wakacyjnych wiraży :)
Wybierając się na pierwsze w tym sezonie, publiczne wypady nad wodę warto użyć tego specyfiku, aby nie wyglądać zbyt blado po zimowej przerwie :) Balsam Dove nadaje skórze słoneczny i naturalny wygląd bez widocznych smug co na pewno dodaje pewności siebie. Posiada wszystkie właściwości pielęgnacyjne jakie oczekujemy od kosmetyków. Zawiera składniki nawilżające dzięki czemu nasza wrażliwa i delikatna skóra jest gładka i miękka jak przysłowiowa pupa niemowlaka :) 
Dzięki zawartym w Dove Summer Glow + soft shimmer  rozświetlającym drobinkom, skóra pięknie wygląda w słonecznym świetle. Używanie balsamy brązującego Dove jest bardzo wygodne. Mimo, że działa stopniowo  to daje on naszej skórze szybką  i równomierną opaleniznę, więc idealnie sprawdza się przy większych wyjściach. Działa on jak lekki podkład, który utrzymuje się na skórze nawet kilka dni! Podczas wieczornego  prysznica stopniowo zmywa się jak makijaż. Najlepiej zacząć używać go po dokładnym peelingu całego ciała wtedy efekt jest najlepszy. Jest doskonałą alternatywą dla osób, które unikają kąpieli słonecznych ze względu na swoją wrażliwą skórę, bo jak wiadomo długotrwałe przebywanie na słońcu bezlitośnie ją męczy, a potem potrzebuje reanimacji :(  Balsam Dove Summer Glow dostępny jest w dwóch wariantach do jasnej i ciemnej karnacji.

Zalety:

  • Niska cena :) 200 ml balsamu można zakupić już w okolicach 12 zł.
  • Jest bardzo wydajny
  • Balsam działa stopniowo. Po pierwszym dniu skóra robi się prawie niezauważalnie ciemniejsza. Po drugim- widać już kolor. Po trzecim i czwartym dniu osiągamy efekt docelowy- zdrowej opalenizny niekrzyczącej „solarium” ani „samoopalacz”, po których albo wyglądamy sztucznie albo jak łaciate krowy :D
  • Dzięki temu, że działa stopniowo balsam nie tworzy zacieków oraz smug na ciele, zwłaszcza w najbardziej narażonych na to miejscach, czyli kolana czy łokcie.
  • Zapach jest zupełnie inny niż typowy aromat kosmetyków Dove, ale jak na balsam brązujący pachnie całkiem ładnie, a po nałożeniu nie czuć aromatu samoopalacza, który nie należy do najprzyjemniejszych :D
  • Skóra po nałożeniu jest doskonale nawilżona i miękka w dotyku.
  • Wygodny w aplikacji, szybko się wsmarowuje w skórę, co jest wielkim plusem :)

Wady:

  • Jest dosyć gęsty i lepki wiec wyciskanie go z butelki to średnia przyjemność, ale wybaczam mu to ze względu na wyżej wymienione zalety :D  Poza tym nie doszukałam się innych wad :)

MOJA OCENA :

 Wera

25 czerwca 2012

Paletowy zawrót głowy



Słów kilka o paletach cieni, tych dużych :) Dostępne są one powszechnie w internecie, na przykład na takich portalach jak Allegro. Trzeba powiedzieć, że jakością nie zachwycają, ale właściwie czego się spodziewać w takim przedziale cenowym. Bo mówię tutaj głównie o tańszych odpowiednikach. Można oczywiście, jeśli ktoś tylko jest w stanie na to sobie pozwolić, zainwestować w te drogie, które z pewnością posłużą lepiej i dłużej. Nie każdą jednak na to stać, więc musimy rezygnować z jakości na rzecz niskiej ceny.
Ja swoja paletę, podobnie jak moja siostra i sąsiadka, kupiłam na Allegro. Biorąc pod uwagę fakt, że płaciła za nią moja mama nie mogłam pozwolić sobie na nic drogiego, sama z resztą takowej nie chciałam. Wiem, dziwne, że dziewczyna nie domaga się najdroższych kosmetyków. Ale chodzi tu o to, że potrzebowałam jej głównie ze względu na moją ukochana fotografię, gdyż zdarzało się i zdarza, że organizujemy razem ze znajomymi sesje zdjęciowe innym znajomym, a taka paleta dawała ogromne możliwości stylizacji.  I powiem, że jak na moje potrzeby zupełnie mi wystarcza, więc jeśli nie masz zbyt dużych wymagań, a lubisz kolory taka paleta cieni to coś dla Ciebie. ;)


ZALETY:
  • bardzo duża liczba kolorów i odcieni
  • 'wszystkie' cienie w jednym miejscu (zamiast walających się po całej kosmetyczne przeróżnych paletek cieni)
  • duże możliwości wyboru palety skomponowanej z najbardziej odpowiedających nam odcieni (niektórzy producenci pozwalają nawet samemu zdecydować które cienie znajdą się w palecie)
  • często w paletach spotkamy również róże i błyszczyki do ust jako dodatek do cieni
  • idealnie nadaje się na prezent :)
WADY:
  • te tańsze najczęściej nie utrzymują się zbyt długo na skórze
  • mała ilość (jeśli szczególnie polubi się któryś cień, szybko znika :( ) 
Moja ocena to 4
anku
A tutaj link do galerii :) https://plus.google.com/photos/101150348791712283224/albums/5758989891606558529

Lawendowa sól kąpielowa


Czasami napadają nas takie dzikie fale niechęci do świata. Wszystko nas wkurza i irytuje, nikt, kto znajduje się w pobliżu nie rozumie. Denerwujemy się na samych siebie. Temperatura dobija i przestaje prażyć dopiero po zachodzie słońca lub deszcz nieustanie pada powodując w nas chmurną depresję. Dlatego najlepszą moim zdaniem metodą na samych siebie jest wanna ciepłej (po gorącym dniu) lub gorącej (po dniu zimnym i deszczowym) wody, do której nasypiemy aromatycznej soli lub wlejemy niedrażniący nosa balsam czy płyn. Taka kąpiel znakomicie rozluźnia nie tylko nasze ciało, ale także nastrój, koi skołatane nerwy. Wyciszamy się wtedy i nabieramy sił na następny dzień, który w ten sposób może zapowiadać się lepiej.
Oprócz rozpuszczającego się w wodzie specyfiku możemy stworzyć sobie małe łazienkowe SPA zapalając zapachowe świece a nawet zrobić sobie wyjątek i przyjemność i wziąć tę kąpiel z ukochaną osobą ;) Co więcej możemy zrobić sobie relaksujący masaż kulkami masującymi. Nałożyć odżywczą maseczkę na twarz, zadbać o ciało.
Kosmetyki do naszych wanien nie muszą być wcale drogie, aby były skuteczne. Osobiście polecam wam lawendową sól do kąpieli firmy EVA  ;) Jest niedroga, ładnie pachnie, jest wydajna i zdecydowanie rozluźnia. Słoik kosztuje niewiele, bo około 7 zł i zawiera 750 gram soli kąpielowej.

Produkt oceniam na 5

Jagga

Witajcie!

Ten blog powstał z myślą o nas, kobietach. Znajdziecie tu recenzje i opinie na temat kosmetyków. Tych do pielęgnacji, ale również do podkreślania urody. Bardzo pomocne w naszej pracy tutaj będą wasze komentarze, w których prosimy was o sugestie oraz zdanie na temat omawianych przez nas kosmetyków. Mamy nadzieję, że nasza przygoda z tym blogiem potrwa bardzo długo :)


Jagga, Anku & Wera