26 czerwca 2012

Słońce w kremie

WAKACJEEE!!! Cóż za piękna perspektywa :) Każda z nas marzy o pięknej, opalonej i nawilżonej skórze, a co za tym idzie uwadze wszystkich osobników płci przeciwnej na tej planecie :) Mimo, że lato jak na razie nie jest dla nas łaskawe (no właśnie gdzie to słońce ja się pytam?!! ) to możemy w naturalny sposób podkreślić piękno naszego ciała. Balsam Dove Summer Glow + soft shimmer jest naszym sprzymierzeńcem  w osiągnięciu pięknego wyglądu na starcie wakacyjnych wiraży :)
Wybierając się na pierwsze w tym sezonie, publiczne wypady nad wodę warto użyć tego specyfiku, aby nie wyglądać zbyt blado po zimowej przerwie :) Balsam Dove nadaje skórze słoneczny i naturalny wygląd bez widocznych smug co na pewno dodaje pewności siebie. Posiada wszystkie właściwości pielęgnacyjne jakie oczekujemy od kosmetyków. Zawiera składniki nawilżające dzięki czemu nasza wrażliwa i delikatna skóra jest gładka i miękka jak przysłowiowa pupa niemowlaka :) 
Dzięki zawartym w Dove Summer Glow + soft shimmer  rozświetlającym drobinkom, skóra pięknie wygląda w słonecznym świetle. Używanie balsamy brązującego Dove jest bardzo wygodne. Mimo, że działa stopniowo  to daje on naszej skórze szybką  i równomierną opaleniznę, więc idealnie sprawdza się przy większych wyjściach. Działa on jak lekki podkład, który utrzymuje się na skórze nawet kilka dni! Podczas wieczornego  prysznica stopniowo zmywa się jak makijaż. Najlepiej zacząć używać go po dokładnym peelingu całego ciała wtedy efekt jest najlepszy. Jest doskonałą alternatywą dla osób, które unikają kąpieli słonecznych ze względu na swoją wrażliwą skórę, bo jak wiadomo długotrwałe przebywanie na słońcu bezlitośnie ją męczy, a potem potrzebuje reanimacji :(  Balsam Dove Summer Glow dostępny jest w dwóch wariantach do jasnej i ciemnej karnacji.

Zalety:

  • Niska cena :) 200 ml balsamu można zakupić już w okolicach 12 zł.
  • Jest bardzo wydajny
  • Balsam działa stopniowo. Po pierwszym dniu skóra robi się prawie niezauważalnie ciemniejsza. Po drugim- widać już kolor. Po trzecim i czwartym dniu osiągamy efekt docelowy- zdrowej opalenizny niekrzyczącej „solarium” ani „samoopalacz”, po których albo wyglądamy sztucznie albo jak łaciate krowy :D
  • Dzięki temu, że działa stopniowo balsam nie tworzy zacieków oraz smug na ciele, zwłaszcza w najbardziej narażonych na to miejscach, czyli kolana czy łokcie.
  • Zapach jest zupełnie inny niż typowy aromat kosmetyków Dove, ale jak na balsam brązujący pachnie całkiem ładnie, a po nałożeniu nie czuć aromatu samoopalacza, który nie należy do najprzyjemniejszych :D
  • Skóra po nałożeniu jest doskonale nawilżona i miękka w dotyku.
  • Wygodny w aplikacji, szybko się wsmarowuje w skórę, co jest wielkim plusem :)

Wady:

  • Jest dosyć gęsty i lepki wiec wyciskanie go z butelki to średnia przyjemność, ale wybaczam mu to ze względu na wyżej wymienione zalety :D  Poza tym nie doszukałam się innych wad :)

MOJA OCENA :

 Wera

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękujemy za odwiedziny! Chcemy odwdzięczyć się tym samym dlatego mamy do Ciebie prośbę! Zostaw swój ślad (link do bloga) w zakładce "Zostaw wizytówkę"
Pozdrawiamy serdecznie Anku&Paulina

Wszystkie zdjęcia są naszą własnością i nie mogą być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie i edycję!