Image Map

08 czerwca 2013

Waniliowe trio Avon Naturals


 Waniliowe trio Avon Naturals w skład, którego wchodzą nawilżający mus do ciała, krem do rąk oraz scrub, nie tylko zniewalająco pachnie (co ciekawe każdy z produktów ma inny ale podobny zapach) moją ukochaną wanilią ale także świetnie działa. Opiszę pokrótce każdy z produktów.

SCRUB

 Zawiera masło shea, proteiny mleka oraz witaminę E. Ma tysiące małych drobinek, które bardzo dokładnie ścierają martwy naskórek przez co skóra pozostaje gładka i oczyszczona. Zaryzykowałam i umyłam nim twarz. Super się sprawdził :) Tuba zawiera 200 ml produktu. 

MUS DO CIAŁA

 Ma fajną lekko wodnistą konsystencję, nie trzeba go dużo aby rozprowadzić go po ciele. Miałam także mus truskawkowy z serii Naturals i podobnie jak waniliowy działał świetnie. Skóra po musie jest gładka, napięta, ładnie i długotrwale pachnie. Słoik mieści 200 ml produktu.

KREM DO RĄK

 Szybko się wchłania. Nie trzeba go wiele aby nawilżyć dłonie. Ręce po nim są gładkie oraz miłe w dotyku, no i pachną :) Pojemność tubki jest standardowa - 75 ml.

Zalety:
+ Super nawilżenie
+ Scrub, mus i krem są bardzo wydajne przez co starczają na długo
+ Przystępna cena
    - Krem: kupiłam na promocji za 4.99
    - Scrub: 9.99
    - Mus 9.99

Wady:
- Jeśli ktoś nie lubi zapachu wanilii może przeszkadzać, ponieważ jest dosyć intensywny.

Produkty oceniam na 5 :)

~Paulina

07 czerwca 2013

Nawilżenie w kremie

 Jednym z prezentów, które dostałam pod choinkę w ostatnie święta był lekki krem na dzień odżywczo-nawilżający do twarzy i micelarny płyn do demakijażu firmy AA z serii ULTRA ODŻYWIANIE

 Oba produkty przeznaczone są dla bardzo suchej i wrażliwej skóry, a więc gwiazdka trafiła idealnie w mój typ.

 Dziś mowa będzie o kremie, który stosować zaczęłam około 2 miesiące temu. Dlaczego tak późno i czemu stał długo w szafce? Powodów było kilka. Jednym z nich była obawa, że gdy zacznę go stosować w zimie moja skóra poprzez oddziałujący na nią mróz, zejdzie mi z twarzy do żywego mięsa. Dlatego postanowiłam przeznaczyć go na nieco cieplejsze dni, kiedy moja buzia potrzebuje większego nawilżenia.

 Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Jest bardzo wydajny, ma fajną i lekką konsystencję oraz nieprzeszkadzający, miły zapach. Szybko się wchłania i przede wszystkim działa. Jest bardzo lekki, więc twarz się od niego nie klei ani nie świeci. Wielokrotnie używałam go pod makijaż. Podkład ani baza nie ważą się pod nim. Słoiczek ma pojemność 50 ml a sam krem ma krótką datę ważności - po zdarciu srebrnego zabezpieczenia ważny jest tylko 6 miesięcy. Oprócz tego zawiera: 
  • Glicerynę, która wnikając w głębsze warstwy naskórka, wiąże wodę i zapewnia optymalne nawilżenie. 
  • Witaminy A i E oraz ekstrakt z kakao zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się, chroniąc komórki skóry przed atakiem wolnych rodników.
  • Olej z pestek czarnej porzeczki dostarczający cennych składników odżywczych, dzięki czemu odbudowuje naturalną barierę ochronną skóry. 
  • Alantoinę i D-pantenol łagodzące podrażnienia i nadające skórze miękkość.
W serii ULTRA ODŻYWIANIE znalazły się także takie produkty jak:
  • Witalizująca maseczka odżywcza
  • Płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy
  • Energizujący żel do mycia twarzy
  • Krem odżywczo-nawilżający pod oczy
  • Intensywny krem na noc odżywczo-regenerujący
  • Bogaty krem na dzień odżywczo-ochronny
 Trzeba też zwrócić uwagę na samego producenta. Firma AA (link do strony) jest raczej firmą tzw. apteczną trafiającą swoimi wyrobami do wymagających klientów. Produkty AA dostępne są obecnie nie tylko w aptekach ale także w dobrych sklepach kosmetycznych i drogeriach oraz są, wydaje mi się, w przystępnych cenach. 

 Nie wiem ile kosztował mój krem bo, jak wspomniałam  wcześniej, dostałam go w  prezencie w zestawie z płynem micelarnym. Ale zrobiłam małe rozeznanie w Rossmannie i krem firmy AA kosztuje niecałe 20 zł.

Zalety:
+ Wydajny
+ Fajna lekka konsystencja
+ Przyjemny zapach
+ Szybko się wchłania
+ Super nawilża
+ Stosowany regularnie daje długotrwałe efekty
+ Zawiera szereg witamin i składników dobrych dla wymagającej, suchej skóry

Wady:
Brak!

Jestem nim zachwycona i polecam go (jak również inne produkty z tej serii),  osobom mający problemy z nawilżeniem swojej twarzy.

Moja ocena to wieeelka 6 z plusem!

~Paulina

05 czerwca 2013

Magiczny miodek czyli Tender Care firmy Oriflame


Powyższe zdjęcie przedstawia słynny magiczny produkt Oriflame - miodek Tender Care, akurat tutaj w wersji o zapachu wiśni (dostępne także o zapachu kokosowym, czekoladowym, migdałowym, karmelowym, waniliowym i klasycznym, czyli bez zapachu). 

Miodek Oriflame to, moim zdaniem, absolutny MUST HAVE każdej kobiecej  torebki czy kosmetyczki bo jest produktem, który jest tak uniwersalny (a przy okazji bardzo skuteczny), że bardziej się chyba nie da ;) 
Jest moim najczęstszym towarzyszem. Używam go nie tylko do pielęgnacji ust ale także smaruję nim wysuszone policzki i inne miejsca na twarzy, kiedy  jestem np na uczelni i nie mam pod ręką odpowiedniego kremu.

W ogóle nie dziwię się, że jest to bestsellerowy produkt firmy Oriflame. Na stronie producenta klientki i konsultantki piszą o nim w samych superlatywach :)

Zalety:
+Ładny zapach 
+Szybkie działanie
+Super nawilża

Wady:
-Niektórzy mogą mieć trudności w aplikacji - słoiczek nie jest zbyt wygodny
-Cena. Jeśli nie znajdziemy w promocji to wersje zapachowe kosztują dosyć sporo bo ponad 20zł.

Mimo wszystko POLECAM ten produkt i oceniam na 6+!!

~Paulina

04 czerwca 2013

Szczotka do TWARZY.








Tak, tak, dobrze czytacie - szczotka do twarzy. Kiedy ją kupiłam w domu oczywiście posypały się żarty typu "Będziesz sobie twarz czesać?". Owszem, będę i wam też polecam. :)
Przeczytałam razu pewnego na blogu podobnym do tego tejże właśnie szczotce. Z niedowierzaniem jak dobrze wypowiadają się o niej konsumentki wybrałam się do sklepu i kupiłam. Zaczęłam używać i bach!, nowa miłość. A mało brakowało wyszłabym bez niej, bo naprawdę trudno było ją znaleźć.
Sposób użycia jest bardzo prosty - zamaczasz ją w wodzie, nakładasz mydło, krem, żel czy co tam używasz do mycia twarzy. Następnie powolnymi, malutkimi, kolistymi ruchami myjesz twarz. Powtarzasz czynność codziennie, 2-3 bądź dowolną ilość razy w tygodniu (oczywiście w granicach rozsądku, bo skóra nie wytrzyma ). 
Należy też pamiętać, aby tak samo jak dbamy o nasze pędzle do makijażu ( a przynajmniej powinnyśmy - która tego nie robi niech zacznie :p ), szczotkę trzeba utrzymywać w czystości, bo taka z wyhodowaną flora bakteryjną tylko pogorszy sprawy na twarzy. Wystarczy co jakiś czas przemyć ją zwykłym mydłem (zamoczyć, namydlić, spienic mydło szorując szczoteczką wnętrze dłoni i spłukać bardzo ciepłą  albo nawet gorącą wodą).

Naprawdę polecam! :)

Czego wcześniej nie wspomniałam mowa jest tutaj o szczotce do twarzy firmy FOR YOUR BEAUTY, którą można nabyć w sklepach dobrze znanej sieci Rossmann za jakieś 11 zł. 





ZALETY:
+bardzo dobrze usuwa resztki makijażu, z którymi nie poradził sobie nasz środek do demakijażu
+usuwa wągry
+pomaga zamknąć się (ale to wulgarnie brzmi ) rozszerzonym porom
+pozostawia przyjemne uczucie, jak po masażu twarzy
+pobudza mini krążenie w skórze co dobrze wpływa na ogólny stan cery
+bardzo dobrze spienia każdy środek do mycia twarzy przez co zmniejsza jego zużycie 

WADY:
- chyba żadnych :3

Moja OCENA to oczywiście 6!



anku

02 czerwca 2013

Bo ładne dłonie to podstawa.

"Odśwież swoje zmysły dzięki ekstraktom z chłodząco-nawilżającej mięty i ochronnej maliny, które zawarte są w tym kremie do rąk." - tak reklamuje go Oriflame. Reklama jak reklama, nic specjalnego z niej nie wynika. A pod tym kremem kryją się (przynajmniej ode mnie) same superlatywy. 
Znacie to uczucie, kiedy przy wieczornej pielęgnacji sięgacie po krem do rąk, aplikujecie i czujecie jakbyście wysmarowały się słoniną?  Tak, zdaje się, że każda to zna. I żadna chyba nie powie, że to przyjemne (prawda?). I tu musze powiedzieć, że to jest jeden z tych kremów,  które po posmarowaniu nie powodują tego uczucia. Nakładasz, rozsmarowujesz i po 2 minutach po kremie ani śladu. Nie wiem jak wy, ale ja BARDZO cenię sobie takie właściwości kremu.
Co prawda zapach wcale nie kojarzy mi się z malinami ( a coś o zapachu malin wiem, wącham je co roku po pare godzin :p ), ale pomijając to jest naprawde dobry.
Co do ceny moge podac wam tylko cenę, jaka widnieje na stronie oriflame ( 12 zł ), ponieważ ja go dostałam. 
Pojemność standardowa, 75 ml.
Nabyć można go oczywiście u konsultantek firmy Oriflame. 

ZALETY:

+bardzo szybko się wchłania
+ wystarczy niewielka ilość aby nakremować całe dłonie


WADY:

- (+) zapach nie jest zbyt zachęcający (ale co kto lubi :p )
- dość wysoka cena

 Moja ocena ---> 5

anku