09 sierpnia 2013

Antybakteryjny żel do rąk CLEAN HANDS

Jestem osobą, która maniakalnie wręcz myje ręce dlatego będąc w okolicach zimy w Rossmannie natknęłam się na antybakteryjny żel do rąk, który działa bez użycia wody. Ja akurat posiadam miniaturę żelu - chciałam kupić "na spróbowanie" bo nie wiedziałam jakie będą moje odczucia. A są całkiem pozytywne :)
Sami wiecie, że nie zawsze mamy możliwość umycia rąk. Taki żel jest świetnym rozwiązaniem podczas długiej podróży, pobycie w miejscu publicznym albo o zgrozo publicznej toalecie, gdzie wiadomo warunki sanitarne są jakie są. Ten żel towarzyszył mi na studiach leżąc w torbie lub plecaku. Generalnie zawsze miałam go pod ręką. Zajęcia kończyłam o różnych porach, jadłam także w różnym czasie, czasami w drodze na przystanek, więc mając mając go przy sobie byłam pewna że nie pakuję sobie do ust masy bakterii. Generalnie ten produkt sprawdził się w moich "warunkach ekstremalnych"  :) jak dla mnie jest świetnym rozwiązaniem, kiedy nie mam pod ręką bieżącej wody i mydła.

Jak pisałam wyżej żel kupiłam dosyć dawno. I wiecie co? Pomimo bardzo intensywnego używania mam go nadal i co więcej całkiem sporo go zostało.  Żel jest mega wydajny. Wystarczy naprawdę kropla aby oczyścić ręce. Sam żel jest przezroczysty i po nałożeniu go, sprawia wrażenie roztapiania się. Na początku wcierania w dłonie czułam przyjemny chłodek i wydaje mi się, że odczuwałam go dzięki alkoholowi, który znajduje się na pierwszym miejscu w składzie. Trudno się dziwić, skoro jest to produkt, który ma odkażać. Oprócz alkoholu żel zawiera wyciąg z aloesu i prowitaminę B5, które chronią przed wysuszeniem skóry oraz ją pielęgnują. Tak ogólnie to jestem z niego zadowolona, jak napisałam wcześniej, sprawdził się w różnych miejscach i warunkach ale nie byłabym sobą gdybym miała jakieś "ale". Jedyne co mi w nim przeszkadza to zapach, a raczej jakby dwa zapachy.
Pierwszy rozchodzi się przy aplikacji. I jest to zapach rozlanego spirytusu. Dlatego pomimo wielokrotnej chęci użycia go w komunikacji miejskiej byłam skrępowana bo przy nakładaniu żelu nieprzyjemnie pachniało. Drugi zapach, który można wyczuć to zapach świeżości , jakby cytrusowy, ogólnie trudny dla mnie do określenia ale w moim odczuciu trochę dla mnie za mdły, jednak można wytrzymać.

Podsumowując: żel się u mnie sprawdził. Jak wykorzystam miniaturę (30 ml) to kupię pełnowymiarowy produkt. Chociaż mniejsza wersja żelu ma swoje plusy bo zajmuje mało miejsca ;) Po raz kolejny powtarzam antybakteryjny żel jest świetnym rozwiązaniem. Na rynku jest spory wybór takich produktów i uważam, że każdy, a szczególnie ten kto posiada małe dzieci, powinien być zaopatrzony w taką małą antybakteryjną pomoc w żelu :).

Poniżej macie zdjęcie "rodziny" mojego żelu. Jak widać występuje w różnych gabarytach (źródło obrazka - Google Grafika).
Zalet i wad chyba nie muszę przedstawiać, ale tradycyjnie je podsumuję w jednym miejscu :)

Zalety:
+ Po użyciu mam wrażenie świeżości
+ Odkaża ręce
+ Świetny w warunkach polowych
+ Małe opakowanie mieści się w każdej torebce a nawet i kieszeni
+ Zawiera wyciąg z aloesu i prowitaminę B5
+ Cena - nie wspomniałam o niej w poście bo nie pamiętam ile za niego zapłaciłam ale kojarzę, że nie za dużo :)

Wady:
- Mi akurat przeszkadza jego zapach

Moja ocena: 5.

A czy wy używacie żeli antybakteryjnych? Jakie firmy polecacie? Piszcie proszę w komentarzach :)
________________________________________

Jeszcze pokażę Wam mój precious, który kupiłam wczoraj w Biedronce. Złamałam swoje postanowienie, że nie będę się zbliżała do sklepów i półek z kosmetykami. Ehhh te postanowienia xD Chociaż w sumie warto było, bo pachnie super xD
________________________________________

Ściskam słonecznie,
~Paulina

Ps. Kto jeszcze nie czytał mojego wcześniejszego postu o fajnej akcji, w której KAŻDY może wziąć udział, to zachęcam: ADOPCJA SERCA - MAMY DLA MAM

21 komentarzy :

  1. Ciekawy, może kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ten żel, ale denerwuje mnie nie tyle zapach, ale to, że ma nakrętkę a nie "klik" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie na początku tez ta zakrętka denerwowała ale można wytrzymać :)

      Usuń
  3. Minusem z pewnością jest zamknięcie. Podobnie jak Panna Migotka preferowałabym 'klikacza'. Ale to drobnostka. Jakbyś mogła, napisz czy dłonie po mnie się nie kleją. Niestety bardzo często się to zdarza w tego typu produktach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku, zaraz po wsmarowaniu niestety się kleją ale gdy żel się wchłonie ta niedogodność mija :)

      Usuń
  4. Doskonale znamy się z tymi żelami, mam je zawsze przy sobie, bo tak samo jak Ty mam świra na punkcie mycia rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to widzę, że nie tylko ja tak mam hehe :D

      Usuń
  5. Musze kupić własnie jakiś na wyjazd :) Moze skusze się na ten jak odwiedzę drogerie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto go kupić bo jest tańszy od np. Carexa a działanie ma to samo :)

      Usuń
  6. też lubię sól do kąpieli z bebeauty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wcześniej lawendową i miło ją wspominam :)

      Usuń
  7. mam tak samo z myciem rąk! cały czas czuję jak jestem poza domem, że mam na nich pełno bakterii, zwłaszcza jak jadę komunikacją miejską:) najbardziej lubię żele z Bath&Body Works. Przepięknie pachną i zapach bardzo długo się utrzymuje na dłoniach

    OdpowiedzUsuń
  8. jedyny żel antybakteryjny jaki miałam był z Oriflame
    i też ma specyficzny zapach
    mimo to, lubię go mieć przy sobie

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię wszelkie kosmetyki z aloesem, na prawdę świetny jeśli chodzi o kontakt z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O aloesie będzie można przeczytać już niedługo w jednej z notek z serii "Z domowej apteczki" :)

      Usuń
  10. Musze sobie kupić, bo też lubię mieć czyste ręce a nie zawsze jest je gdzie umyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja używam Vaseline albo Radox, czasami Oriflame, nie znoszę mieć brudnych rąk, pierwsze co robię po wejściu do domu to zaraz je myję, a żeby zjeść bez mycia rąk to w ogóle nie do pomyślenia jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam też żel, ale w większym opakowaniu. Faktycznie niezbyt przyjemnie pachnie alkoholem :/ Soli z Biedronki używam do moczenia stóp, bo dla mnie do kąpieli średnio się nadaje ;)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za odwiedziny! Chcemy odwdzięczyć się tym samym dlatego mamy do Ciebie prośbę! Zostaw swój ślad (link do bloga) w zakładce "Zostaw wizytówkę"
Pozdrawiamy serdecznie Anku&Paulina

Wszystkie zdjęcia są naszą własnością i nie mogą być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie i edycję!