20 września 2013

Płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy AA

Z recenzją tego płynu nosiłam się już od dawna. W ogóle to zauważyłam, że mimo tego, że nie używam swoich kosmetyków oszczędnie to starczają mi one na baardzo, bardzo długo. Nie wiem jakim sposobem, ale tak właśnie jest. Wiecie, jest mi właściwie obojętne czym zmywam makijaż. Chodzi mi tutaj o to czy jest to płyn, mleczko czy jeszcze coś innego.Płyn micelarny AA dostałam w prezencie razem z kremem (recenzja tutaj) i jeszcze mam z pół butelki (250 ml).

Generalnie częstotliwość z jaką używam kosmetyków kolorowych waha się od bardzo rzadkiej do bardzo częstej. Siedząc w domu nie mam potrzeby obciążać skóry fluidem itp. Idąc do sklepu nie muszę nakładać na siebie tapety lub chociażby pomalować oczu czy ust. Gdy się pomaluję to koleżanki z uczelni pytają jaka jest okazja ;) Dojeżdżam z innego miasta i często wstaję w ostatniej chwili i nie mam po prostu czasu na malowanie. A w kolebiących się w każdą stronę, przepełnionych busach nie mam odwagi na pomalowanie rzęs - za duże ryzyko wykucia oka czy rozmazania. No. Także kwestię mojego malowania mamy już za sobą, więc możemy przejść do konkretów (bo ja mogę paplać bez końca).

Płyn micelarny AA z serii Ultra Odżywianie przeznaczony jest do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Przyjemnie pachnie, nie wysusza ani nie podrażania skóry. Naskórek nie jest ściągnięty ani się nie łuszczy. Płyn zawiera także kwas hialuronowy i D-panthenol. Dzięki temu w delikatny sposób łagodzi podrażnienia. Wielkim jego plusem jest to, że nie zawiera alergenów, parabenów i barwników. Sam zapach też jest hipoalergiczny.

Makijaż zmywa raczej dobrze. Cienie i kredka schodzą bez większych problemów. Gorzej radzi sobie z tuszem do rzęs. Opakowanie jest bardzo duże - 250 ml. Micel ma wygodne otwarcie. Jednakże butelka ma sporą wadę - za duży otwór. Zawsze muszę wylać go za dużo. Na waciku lekko się pieni, nie wiem dlaczego. Podsumowując: piorunującego wrażenia na mnie ten kosmetyk nie zrobił, ale nie ma takiej tragedii. Jest pierwszym micelem jaki używałam, więc nie mam porównania. Może kiedyś zrobię porównanie zbiorcze.

Zalety:
+ Nie wysusza i nie podrażnia skóry
+ Delikatne działanie
+ Duża pojemność
+ Przyjemny zapach

Wady:
- Zbyt duży otwór
- Niezbyt dobrze zmywa tusz
- Krótka data ważności - przy moim zużywaniu pewnie się ze 3 razy przeterminuje ;)

Moja ocena: między 3 a 4

A Wy jakich produktów do demakijażu stosujecie? Piszcie jak zawsze w komentarzach! :)


Buziaki, Paulina.


Ps. Pamiętacie o naszym rozdaniu? Więcej informacji uzyskasz klikając w zdjęcie :)


13 komentarzy :

  1. Nie używałam płynu micelarnego AA, ale ich mleczka bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie najlepszy micelarny z biedronka za 5zł
    tani i dobry

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zazwyczaj używam dwu-fazowych płynów do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  4. do demakijażu oka jednak wole mleczko bo mnie płyny zawsze szczypią w oczy , ale na resztę buzi ten myślę byłby fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. moja koleżanka go miała, fajny, kilka razy jej podkradłam:)
    ja zmywam oczy płynem dwufazowym Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie zżywanie tuszu to podstawa :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam go ani nie widziałam wcześniej, sądzę że moja skóra by go przyjęła dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz używam sławnego płynu z biedronki BeBeuty na początku byłam zachwycona, ale teraz zauważyłam, że podrażnia mi oczy i trochę mnie szczypią, chyba znowu muszę przerzucić się właśnie na mleczko, mam wrażenie że jest delikatniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie niestety AA swego czasu bardzo uczulało , a teraz bojęsię jakoś po nie sięgnąć :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś rzadko sięgam po kosmetyki AA :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie przepadam za płynami micelarnymi, wolę mleczka i żele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam przekonania do "miceli". Najbardziej lubię olejki myjące.

      Usuń
  12. Z AA miałam mleczko do demakijażu i bardzo je lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za odwiedziny! Chcemy odwdzięczyć się tym samym dlatego mamy do Ciebie prośbę! Zostaw swój ślad (link do bloga) w zakładce "Zostaw wizytówkę"
Pozdrawiamy serdecznie Anku&Paulina

Wszystkie zdjęcia są naszą własnością i nie mogą być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie i edycję!